Nie dla smaku samego w sobie

Prezerwatywa smakowa to rozwiązanie jednego konkretnego problemu. Seks oralny przenosi infekcje – rzeżączkę, chlamydiozę, kiłę, opryszczkę i HPV – a jedynym barierowym zabezpieczeniem jest prezerwatywa. Tyle że goły lateks smakuje dokładnie tak, jak można się spodziewać, i to wystarcza, żeby większość par z zabezpieczenia w tej sytuacji zrezygnowała. Aromatyzowane nawilżenie usuwa tę przeszkodę: zostaje smak truskawki albo mięty, a ochrona zostaje na miejscu.

Dlaczego nie do pochwy

Nawilżenie smakowe bywa słodzone – zawiera glicerynę albo cukry proste, które nadają mu smak. W jamie ustnej to bez znaczenia, ale w pochwie cukier jest pożywką dla drożdżaków i u osób ze skłonnością do infekcji intymnych potrafi wywołać grzybicę. Zasada praktyczna: smakowe do seksu oralnego, do waginalnego klasyczne albo ultracienkie. Jeśli w trakcie przechodzicie z jednego na drugie – zmień prezerwatywę, co i tak jest zaleceniem niezależnym od smaku.

Aromatyzowana to nie zawsze „do seksu oralnego”

Warto o tym wiedzieć, bo sklepy mieszają te rzeczy. Producent osobno deklaruje smak, a osobno przeznaczenie do kontaktów oralnych. Bywają prezerwatywy z „afrodyzjakowym aromatem”, w których chodzi o zapach po otwarciu saszetki, a nie o to, co czuć w ustach. Bywają też zestawy mieszane, gdzie wariant smakowy jest jednym z pięciu w pudełku — na tej półce takich nie znajdziesz, bo trzymamy tu wyłącznie modele, w których smak ma każda sztuka.

Jak to sprawdzić samemu, po kolei od najpewniejszego sygnału:

  • Przeznaczenie wprost na pudełku lub w opisie – „do pieszczot oralnych”, „oral”. Tak robi Pasante przy serii smakowej i ONE przy Flavor Waves; EGZO ma słowo Oral wprost w nazwie modelu.
  • „Całe aromatyzowane” – oznacza, że aromat pokrywa całą powierzchnię, a nie tylko nawilżenie w środku. Tak opisany jest SKYN Cocktail Club.
  • Konkretnie nazwany smak zamiast ogólnego „aromatyzowane”: truskawka, mięta, czekolada, mango.

Jeśli producent pisze wyłącznie „aromatyzowane” albo „stymulujący aromat”, chodzi o zapach — taki model traktuj jak zwykły klasyczny albo kolorowy. Na tej półce takich nie ma.

Jakie smaki mamy

  • Pasante – pojedyncze smaki w dużych opakowaniach: Strawberry Crush (truskawka), Chocolate Temptation (czekolada), Blueberry Blast (jagoda, prezerwatywa fioletowa), Mint (mięta, dodatkowo z efektem chłodzenia) oraz zestaw Tropical z mango, ananasem i kokosem. Jest też mniejsze opakowanie Taste na 12 sztuk z miętą, truskawką i jagodą.
  • ONE Flavor Waves – dwanaście sztuk, sześć smaków, w tym Banana Split, świeża mięta i guma balonowa.
  • SKYN Cocktail Club – jedyne smakowe bez lateksu, z poliizoprenu: Pina Colada, Cherry Sunrise i Passion Daiquiri. Uwaga: pozostałe zestawy SKYN (Selection+, 5 Senses) to miksy różnych wariantów, nie modele smakowe – szukaj ich na półce bez lateksu.
  • EasyGlide – mieszanka owocowa w opakowaniach po 10 i 40 sztuk.

Smak a kolor

Smakowe prezerwatywy są zwykle barwione pod smak – truskawkowa jest różowa, jagodowa fioletowa, miętowa zielona. To ułatwia wybór z pudełka po ciemku, ale pociąga za sobą drobną konsekwencję: barwnik bywa dodatkowym alergenem. Jeśli po smakowych pojawia się podrażnienie, a po klasycznych nie, sprawdź najpierw wersję niebarwioną, zanim uznasz, że to alergia na lateks. Więcej barwnych modeli jest na półce kolorowych.

Reszta zasad bez zmian

Smakowa prezerwatywa to normalny wyrób medyczny ze znakiem CE i tą samą normą co pozostałe – chroni tak samo. Obowiązuje ten sam termin ważności, ten sam zakaz łączenia z olejami i ta sama reguła: jedna prezerwatywa na jeden kontakt.