Kiedy lateks naprawdę przeszkadza
Alergia na lateks to reakcja na białka naturalnego kauczuku, a nie na „gumę” jako taką. Objawy pojawiają się zwykle w ciągu kilkunastu minut od kontaktu: świąd, pieczenie, zaczerwienienie i obrzęk śluzówki, czasem pokrzywka na skórze dłoni. Szacuje się, że dotyczy to kilku procent populacji, częściej osób z częstym kontaktem z lateksem – w ochronie zdrowia, w kosmetyce – oraz uczulonych na banana, awokado, kiwi i kasztan jadalny (tak zwany zespół lateks–owoce). Jeśli po prezerwatywie regularnie robi się nieprzyjemnie, a partnerzy się zmieniali, to najczęściej właśnie lateks, a nie infekcja.
Uwaga na marketing: hipoalergiczny na lateksowym opakowaniu oznacza tylko mniejszą zawartość białek, nie ich brak. Przy potwierdzonej alergii to za mało – potrzebny jest materiał zupełnie inny.
Trzy materiały, trzy zachowania
- Poliizopren – syntetyczna wersja kauczuku bez alergizujących białek. Rozciąga się prawie jak lateks, jest miękki i szybko przyjmuje temperaturę ciała; to z niego jest cała linia SKYN. Nie znosi tłuszczu tak samo jak lateks: olejki, wazelina i balsamy go niszczą.
- Poliuretan – cienki i mocny, świetnie przewodzi ciepło, jako jedyny toleruje lubrykanty olejowe. Za to znacznie słabiej się rozciąga, więc rozmiar musi się zgadzać co do milimetra.
- Nitryl – miękki i bardzo wytrzymały, używany w prezerwatywach wewnętrznych (damskich). Również odporny na tłuszcze.
Bezpieczeństwo: inna norma, ten sam poziom
Prezerwatywy z lateksu bada się według normy ISO 4074, a syntetyczne – według ISO 23409, napisanej specjalnie dla tych materiałów. Obie obejmują te same rzeczy: szczelność, wytrzymałość na rozciąganie i objętość powietrza przed pęknięciem. Nielateksowa prezerwatywa ze znakiem CE chroni przed ciążą i infekcjami przenoszonymi drogą płciową dokładnie tak samo jak lateksowa.
Co jest u nas
Trzon półki to SKYN z poliizoprenu, w kilku wariantach: Original (podstawowy, po 3, 10 i 20 sztuk), Elite i Supreme Feel (ultracienkie), Extra Lubricated i Elite Extra Lube (więcej nawilżenia, przydatne przy suchości), Intense Feel (z wypustkami), Cocktail Club (smakowe, koktajlowe) oraz Large w szerokości 56 mm dla tych, którym standardowe 53 mm uwiera. Zestawy Selection+ i 5 Senses zbierają po kilka wariantów w jednym pudełku – najtańszy sposób, żeby sprawdzić, który z nich jest twój.
Osobna pozycja to Pasante Internal – prezerwatywa wewnętrzna z nitrylu, czyli ta, którą szuka się pod hasłem „prezerwatywy damskie”. Zakłada się ją do pochwy, nawet kilka godzin przed stosunkiem, nie wymaga erekcji i nie trzeba jej zdejmować od razu po wszystkim. Jest odporna na tłuszcze, więc wolno przy niej użyć dowolnego lubrykantu.
Lubrykant przy nielateksowych
Zasada jest prosta i ma jeden wyjątek. Do poliizoprenu – wodny albo silikonowy, nigdy olejowy. Do poliuretanu i nitrylu wolno wszystko, łącznie z olejkami do masażu. Jeśli nie masz pewności, z czego jest twoja prezerwatywa, traktuj ją jak lateksową – wodny lubrykant nie zaszkodzi żadnemu materiałowi.























