Co to jest lubrykant i do czego służy?

Lubrykant (żel intymny, żel nawilżający) zmniejsza tarcie podczas seksu – waginalnego, analnego, oralnego i z zabawkami. Nakłada się go tuż przed kontaktem na skórę, prezerwatywę lub zabawkę. Nie jest lekiem ani antykoncepcją: uzupełnia naturalne nawilżenie, gdy jest go za mało (stres, leki, antykoncepcja hormonalna, menopauza, długi stosunek), i zastępuje je tam, gdzie ciało nie wytwarza go wcale, czyli w odbycie. Lubrykantu prawie nigdy nie jest za dużo, za to bardzo często za mało.

Woda, silikon, hybryda czy olej – co z czym można łączyć?

  • Na bazie wody – bezpieczny dla prezerwatyw lateksowych i wszystkich zabawek, zmywa się wodą, nie plami; wysycha szybciej, więc trzeba go dokładać. Najliczniejsza grupa (Pjur Aqua, AQUAglide, BIOglide, Just Glide) i właściwy pierwszy wybór.
  • Silikonowy – kilka razy wydajniejszy, nie wchłania się, działa pod wodą, zgodny z lateksem. Rozpuszcza powierzchnię zabawek silikonowych, które robią się lepkie i porowate; zmywa się mydłem, nie samą wodą.
  • Hybrydowy (woda + silikon, np. Just Glide Performance) – trwalszy od wodnego, bezpieczny dla większości zabawek.
  • Na bazie oleju (kokosowy, wazelina, oliwa, balsam) – niszczy lateks prezerwatyw w kilkadziesiąt sekund i zostaje w pochwie, sprzyjając infekcjom. Nie sprzedajemy i nie polecamy z prezerwatywą.

Reguła dla zabawek: silikonowe, TPE/TPR i lalki – tylko wodny lub hybrydowy; szkło, stal i ABS – dowolny. Bez pewności co do materiału wybierz wodny, bo nie zaszkodzi żadnej. Kategoria dla zabawek zbiera żele opisane przez producentów jako toy-friendly.

Jaki lubrykant do seksu analnego?

Gęstszy i trwalszy niż do seksu waginalnego, bo odbyt nie nawilża się sam, a błona śluzowa jest cieńsza. Żele analne (Pjur Backdoor, Just Glide Anal, Analyse Me) mają wyższą lepkość, część zawiera pantenol lub jojobę. Żeli z lidokainą lub benzokainą lepiej unikać: ból jest sygnałem ostrzegawczym, którego nie należy wyłączać. Nakładaj obficie na siebie i na partnera lub zabawkę, dokładaj w trakcie.

Rozgrzewające, smakowe, wibrujące – kiedy mają sens?

Rozgrzewające i chłodzące (mentol, kapsaicyna w mikrodawkach) intensyfikują odczucia; przy wrażliwej skórze mogą szczypać, więc testuj najpierw na małym obszarze. Smakowe są przeznaczone do seksu oralnego i można je połknąć w ilościach wynikających z użycia; zwykłego lubrykantu nie je się, choć przypadkowe połknięcie odrobiny nie jest groźne. „Wibratory w płynie” zwiększają ukrwienie łechtaczki na kilkanaście minut. Opóźniające lekko znieczulają żołądź – nie łączy się ich z seksem oralnym ani z partnerką bez prezerwatywy.

Czym zastąpić lubrykant?

Niczym z kuchni ani z łazienki. Ślina wysycha w minutę, olej kokosowy i oliwa niszczą lateks i zaburzają florę pochwy, wazelina zostaje w ciele na wiele godzin, a „domowy żel intymny” z siemienia lnianego nie ma żadnej kontroli mikrobiologicznej. Saszetka prawdziwego żelu na bazie wody kosztuje mniej niż składniki domowej wersji i mieści się w portfelu.